Zamiast tego po prostu w pewnych momentach hamuje

Zamiast tego po prostu w pewnych momentach hamuje

Jednak nowsze badania wykazały, że nasze mózgi zmieniają się przez całe nasze życie, choć nie w takim stopniu, jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi.

To, co Hensch ma nadzieję zrobić, to skłonić nasze mózgi do podróży w czasie — aby przywrócić im niezwykle elastyczne, młodsze lata.

„Mózg nie traci na zawsze swojej plastyczności, gdy się starzejemy” – wyjaśnił Hensch. Zamiast tego po prostu w pewnych momentach hamuje. „Uelastycznienie to praca mózgu, który chce się przebudować. Ale poprzez ewolucję stworzył wiele molekuł, aby mieć pewność, że nie zmieni się zbytnio”.

Leki psychotropowe działają poprzez wzmacnianie cząsteczek, takich jak serotonina i acetylocholina, które normalnie są tłumione w wieku dorosłym. Dodatkowa fala chemikaliów pomaga w procesie zmiany okablowania.

Jedną z obaw, którą Hensch często słyszy, jest to, że mózg może wtedy przeprogramować zbyt wiele, zasadniczo wymazując w tym procesie osobowość pacjenta. Ale to się nie zdarzyło w badaniu idealnej tonacji, powiedział – muzyka była jedyną rzeczą, w której badani stawali się lepsi. Chociaż badania Henscha obejmują subkliniczne dawki leków psychotropowych, powiedział, że w końcu może pojawić się trening w grach wideo lub inne bodźce, które mogą wywołać te krytyczne okresy bez leków.

Nafissa Ismail, adiunkt na wydziale psychologii na Uniwersytecie w Ottawie, mówi, że ten rodzaj hakowania w okresie krytycznym powinien budzić zarówno nadzieję, jak i ostrożność. Plastyczność młodego mózgu to miecz obosieczny: chociaż umiejętności, takie jak język i muzyka, przychodzą dzieciom o wiele bardziej naturalnie, stres środowiskowy i społeczny również może im zaszkodzić znacznie głębiej.

„To właśnie w tych czasach mózg otwiera się na czynniki zewnętrzne, na lepsze lub gorsze” – powiedziała. „Niektóre niekorzystne czynniki środowiskowe mogą pojawić się i zakłócić rozwój mózgu”.

Ismail badał samice myszy, które po wstrzyknięciu bakterii w krytycznym okresie są mniej podatne na seks, bardziej niespokojne i bardziej przygnębione w wieku dorosłym. U kobiet narażenie na silny stresor w okresie dojrzewania może podobnie zaszkodzić nastroju i libido w wieku dorosłym.

Ostrzega, że ​​nawet jeśli leki takie jak walproinian otwierają mózg na nowe umiejętności i doświadczenia, mogą również uczynić go bardziej wrażliwym na stresory środowiskowe.

Jest jeszcze zbyt wcześnie w eksperymentach Henscha, aby wiedzieć, czy tak będzie w przypadku pacjentów przyjmujących leki na Alzheimera. Aby leczenie stało się powszechne, korzyści musiałyby przewyższyć koszty. Jest mało prawdopodobne, że ci z nas, którzy nie mają poważnych problemów zdrowotnych, chcieliby łykać ciężkie narkotyki tylko po to, by zagrać musujące sonaty fortepianowe. Ale Hensch powiedział, że otrzymuje e-maile od ofiar udaru i innych, którzy chcą spróbować wszystkiego, co może dać ich mózgowi drugą szansę.

W 1981 roku Jerry Summers dowiedział się przez telefon, że jego matka prawdopodobnie umrze w ciągu najbliższych kilku dni. Wskoczył do samochodu i pojechał ze swojego domu w Indianie do Illinois. Tam spędził następny tydzień w szpitalu u jej boku, śpiąc na kanapach i oczekując, że jakakolwiek rozmowa z nią będzie ich ostatnią.

On się mylił. Przetrwała tydzień i wbrew przeciwnościom opuściła szpital i żyła o wiele lat dłużej. Ale zdrowie Summersa uległo zmianie. „Wyszedłem od tygodnia pijąc wodę w ogromnych ilościach i chodząc do łazienki przy każdej okazji” – wspomina.

„Na Boga”, uświadomił sobie. „Mam cukrzycę”.

W tym czasie Summers był żywym 41-latkiem. Biegał pięć mil dziennie, nawet jeśli ludzie tego nie robili. Przy wadze 170 funtów jego ciało nie było okrągłe ani ciastowate, ani żaden inny opisowy termin sugerujący metaboliczną dysharmonię – nie był to ktoś, kogo lekarz spodziewałby się zachorować na cukrzycę. Summers niechętnie przyjął diagnozę.

„Pozostaję przekonany, że czynniki wywołujące to czynniki genetyczne i stres związany z moją matką” – wspominał. Jego matka była otyła i w późniejszym okresie życia zachorowała na cukrzycę, a jego siostra zmarła w wieku trzech lat w wersji młodzieńczej – ale jego własny nie był prototypowym przypadkiem „typu 1” lub „typu 2”. Summers całkowicie odrzucił tę dwoistość: „To nie była otyłość, zła dieta, brak ruchu ani gniew Boży”.

Pomimo codziennego biegania od dziesięcioleci, teraz potrzebuje insuliny. Liczy gramy węglowodanów w każdym posiłku, aby oszacować skuteczną dawkę, ale czasami przedawkuje i powoduje gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Często przypomina to grę w zgadywanie. W ciągu dziesięcioleci życia z chorobą medycyna dokonała postępów w leczeniu, ale nie wyleczyła. Zmiany stylu życia mogą zajść daleko, ale przypadki takie jak Summers ilustrują ich ograniczenia.

Wiele z tego sprowadza się do luk w zrozumieniu, co dokładnie dzieje się na szlakach metabolicznych osób z cukrzycą. Jest to szczególnie dokuczliwe dla syna Jerry’ego, Scotta Summersa, który miał 14 lat w momencie diagnozy ojca. Tego dnia Scott obiecał znaleźć lekarstwo.

Komórki wątroby infiltrowane białymi komórkami tłuszczowymi po lewej i po redukcji ceramidów (po prawej), gdzie białe komórki tłuszczowe są zauważalnie mniejsze (Scott Summers)

Scott nie został nazwany na cześć sławy Scotta Summersa z Marvela (bardziej znanego jako Cyclops), ale była to analogiczna historia pochodzenia naukowca. Diagnozą jego ojca był moment transformacji Scotta – jego ugryzienie przez pająka, wybuch promieniowania lub, w przypadku Cyklopa, atak na statek kosmiczny jego rodziny przez międzygwiezdne imperium szyitów. I w przeciwieństwie do niektórych dzieci, które obiecują wyleczyć swoich rodziców, a potem zajmą się finansami lub nieruchomościami, Summers faktycznie poszedł na studia podyplomowe i zrobił doktorat. w fizjologii.

Kiedy Scott opuścił Środkowy Zachód, aby pracować w laboratorium na Uniwersytecie Pensylwanii, po raz pierwszy uzyskał wgląd w hipotezę, która jego zdaniem może zrewolucjonizować nasze rozumienie ludzkiego metabolizmu i chorób — i może pomóc wyjaśnić, dlaczego szczupli ludzie niekoniecznie są zdrowi metabolicznie. , lub odwrotnie.

„Teraz wiemy, że zarówno osoby szczupłe, jak i otyłe są podatne na cukrzycę” – wyjaśnił mi Summers, obecnie kierownik katedry żywienia i fizjologii integracyjnej na Uniwersytecie Utah. „Uważamy, że to głównie z powodu ich składu lipidów i akumulacji w szczególności jednego typu – zwanego ceramidami – które mogą zwiększać podatność ludzi na cukrzycę”.

Sednem tego pomysłu jest model, który mówi, że otyłość jest związana z cukrzycą i chorobami serca, ponieważ wszystkie trzy są spowodowane błędem w sposobie magazynowania energii przez organizm. Większość tłuszczu przenosimy w postaci trójglicerydów w komórkach tłuszczowych („tłuszczu”), które zawierają ogromne ilości energii.

„To całkiem bezpieczny sposób przechowywania” – wyjaśnia Summers. Przynajmniej posiadanie tego rodzaju tłuszczu niekoniecznie jest niezdrowe. „Ale część tego zmagazynowanego tłuszczu może w rzeczywistości przelać się na inną ścieżkę i spowodować powstanie ceramidów. Uważamy, że są one dość toksyczne”.

Ceramidy to rodzina woskowych lipidów, które zostały nawet nazwane „toksycznym tłuszczem”, tak jak w komunikacie prasowym dotyczącym najnowszego badania Summersa w czasopiśmie Cell Metabolism. Badacz Bhagirath Chaurasia, który pracuje z Summersem, wyjaśnił, że „toksyczny tłuszcz” jest trafnym, nie sensacyjnym terminem, ponieważ ceramidy biorą udział w procesie lipotoksyczności. Oznacza to, że powodują dysfunkcję innych lipidów. Ponieważ oprócz przechowywania trójglicerydów komórki tłuszczowe pomagają również organizmowi wyczuć jego stan odżywienia, wydzielając związki, które komunikują się z innymi komórkami. Wśród tych sygnałów są ceramidy, a zmiany w tym procesie wydają się być przyczyną wielu chorób metabolicznych.

Podobnie jak w przypadku wszystkich substancji uważanych za „toksyny”, oczywiście toksyczność ceramidów zależy od kontekstu. Ceramidy są również częścią sfingomieliny, głównego lipidu w wielu błonach komórkowych. Stanowią one również około połowy tłuszczu w naszej skórze – w szczególności bogatej w tłuszcz macierzy między dojrzałymi komórkami skóry, która zapobiega utracie wody i zapobiega czynnikom zakaźnym. Wykazano, że produkty do skóry zawierające ceramidy „nawilżają i nawilżają naskórek” i pomagają w odbudowie naskórka. Wcieranie ceramidów w skórę nie stwarza żadnego zagrożenia.

Jednocześnie praca Summersa sugeruje, że ceramidy odgrywają wpływową rolę w najczęstszych zaburzeniach metabolizmu człowieka. W 2007 roku zespół z Utah odkrył, że myszy, które produkowały mniej ceramidów, były chronione przed cukrzycą i stłuszczeniem wątroby. Od tego czasu naukowcy testują efekty w ludzkich komórkach. Tam ceramidy okazały się zmniejszać aktywność metaboliczną tkanki tłuszczowej. Jak wyjaśnia Chaurasia, po zablokowaniu syntezy ceramidów „Komórki tłuszczowe mogą spalać więcej kalorii i stać się bardziej wrażliwe na insulinę. Pomaga również zwiększyć liczbę beżowych lub brązowych komórek tłuszczowych.”

Zwiększenie brązowej tkanki tłuszczowej (czasami określanej jako „dobry tłuszcz”) jest celem wielu entuzjastów metabolizmu. Podczas gdy większość komórek tłuszczowych wydaje się biała, brązowa tkanka tłuszczowa jest pełna mitochondriów bogatych w żelazo, które są aktywne metabolicznie. Komórki te spalają energię zamiast po prostu ją magazynować. Posiadanie większej ilości brązowego tłuszczu jest ogólnie zdrowe, a zachęcanie do jego tworzenia nie okazało się łatwe. Jak napisał dyrektor NIH Francis Collins w 2013 roku, wymyślenie sposobu przekształcenia części naszego białego tłuszczu w brązowy tłuszcz „może być pierwszym krokiem w kierunku opracowania zmieniających zasady leczenia cukrzycy i otyłości”.

Odkrycia ceramidów Summersa są obiecującą częścią tego kroku.

Tkanka tłuszczowa. W stosunku do paneli po lewej, panele po prawej pokazują wzrost brązowych komórek tłuszczowych, który występuje po wyczerpaniu ceramidów. (Scott Summers)

Potencjalne implikacje handlowe i naukowe są poważne. Jeśli niektórzy ludzie mają po prostu genetyczną podatność na akumulację ceramidów, zablokowanie tej drogi lekiem może być skutecznym sposobem zapobiegania cukrzycy. A dla milionów ludzi z chorobami metabolicznymi takie podejście może przynajmniej częściowo złagodzić skutki przejadania się i siedzącego trybu życia.

Zespół Summersa bada obecnie praktyczne sposoby wpływania na poziom ceramidów, mając na uwadze farmaceutyki i konkretne wytyczne dotyczące stylu życia w celu zmniejszenia ryzyka (poza ogólnymi frazesami dotyczącymi diety i ćwiczeń). Po pierwsze, ścieżka tworzenia ceramidów wydaje się być blokowana przede wszystkim przez wystawienie na działanie niskich temperatur. Chociaż Summers nie jest zwolennikiem kąpieli lodowych ani noszenia kamizelek lodowych, jak to robią niektóre grupy naukowców, jego odkrycie może wyjaśnić niektóre z metabolicznych korzyści bycia przeziębionym.

Nawet jeśli żadna z tych potencjalnych obietnic nie zostanie spełniona, Summers uważa, że ​​jego nadrzędne przesłanie ma kluczowe znaczenie: ta cukrzyca typu 2 „nie jest po prostu konsekwencją lenistwa lub lenistwa”. Jest to raczej wynik złożonych orkiestracji procesów, których nie zawsze można odrzucić jako wytwory słabej woli lub zepsucia charakteru. Te zwolnienia stygmatyzują i powodują stagnację badań i leczenia. I oczywiście ojciec Scotta, Jerry, wydaje się być żywym dowodem złożoności gry — zarówno w jego własnych celach, jak i poza nim.

„Do sześciu miesięcy temu biegałem siedem mil dziennie” – powiedział mi w zeszłym tygodniu. „Wtedy musiałem podjąć trzecią pracę. Teraz bardzo trudno mi w ogóle pracować w bieganiu”.

W wieku 77 lat Jerry jeździ teraz dla Ubera. Kiedy ostatni raz widział Scotta, Jerry przypomniał mu, że obiecał znaleźć lekarstwo. „Powiedziałem, lepiej się spiesz, diabetins max cena apteka bo kończy mi się czas”.

Po mastektomii Jennifer LaFleur znalazła się na drewnianej podłodze w swojej kuchni. Twarda powierzchnia zdawała się rozluźniać jej napięte mięśnie pleców, które były obolałe z powodu nieznośnego spokoju, którego wymagała regeneracja.

U LaFleur po raz pierwszy zdiagnozowano raka piersi w lipcu 2011 roku. Sześć rund chemioterapii, lumpektomia, druga operacja i sześć tygodni napromieniania doprowadziły do ​​remisji raka – tylko po to, by powrócił we wrześniu 2014 roku. Tym razem przeszła mastektomię i rekonstrukcji, a po ostatniej operacji była wolna od raka. Ale inwazyjne zabiegi pozostawiły jej poczucie, że jej ciało nie należy już do niej. „Zdałem sobie sprawę, że wyzdrowienie z tej traumy będzie skomplikowanym procesem” – mówi.

Na parkiecie umysł LaFleura dryfował przede wszystkim do tańca brzucha. Przed postawieniem diagnozy tańczyła z Fatą Morganą, zespołem tańca brzucha w Charlottesville, gdzie pracuje nad doktoratem. w historiografii starożytnej Grecji i łaciny na Uniwersytecie w Wirginii. Mnóstwo zabiegów medycznych doprowadziło LaFleur do siedzącego trybu życia, oderwanego od zajęć, które kiedyś lubiła. Zastanawiała się, czy powrót do tańca brzucha może pomóc jej znaleźć drogę do życia, które znała przed rakiem?

LaFleur wiedział, że taniec brzucha nie może leczyć, nie mówiąc już o leczeniu raka. Ale praktyka zawiera mieszankę delikatnych ruchów i intensywnego skupienia, co, jak zdała sobie sprawę, stanowiło idealną równowagę między aktywnością fizyczną, zabawą i medytacją dla jej powrotu do zdrowia. W rzeczywistości może to być idealna aktywność dla innych osób, które wychodzą z raka. Wkrótce zastanawiała się, jak zaprojektować zajęcia z tańca brzucha.

Poza Charlottesville, skłonność LaFleura do łączenia leczenia z zabawą łączy się z rosnącym sektorem terapeutów w Stanach Zjednoczonych. Dziedzina, znana jako terapia rekreacyjna, wykorzystuje gry i inne rozrywki, w tym czynności tak przyziemne, jak rzuty workami fasoli i projekty artystyczne, aby pomóc pacjentom odzyskać zdolności motoryczne i zmniejszyć lęk lub depresję. Podobnie jak jej bardziej znani krewni – tacy jak fizjoterapia lub terapia zajęciowa – terapia rekreacyjna opiera się na wymiernych wynikach, ale ma na celu zabawę i socjalizację poza gabinetem lekarskim.

Dziedzina ta nie jest powszechnie znana – i jest kontrowersyjna. Ponieważ większość stanów nie udziela licencji terapeutom rekreacyjnym, trudno jest określić, czy praktykujący oferuje legalną terapię, czy obiecuje nierealistyczne wyniki. Muzykoterapia, podgrupa terapii rekreacyjnej, również znalazła się pod lupą w ostatnich latach, ponieważ niektórzy twierdzą, że pomaga dzieciom z zaburzeniami rozwojowymi, a inni martwią się, że jej wpływ jest nieodpowiedzialnie wyolbrzymiony.

Według Bureau of Labor Statistics przewiduje się, że możliwości zatrudnienia dla terapeutów rekreacyjnych wzrosną o 12 procent między 2014 a 2024 rokiem, szybciej niż średnia we wszystkich zawodach, częściowo ze względu na starzenie się amerykańskiej populacji w miarę przechodzenia na emeryturę wyżu demograficznego. Obecnie licencjonowani w Utah, Północnej Karolinie, Oklahomie i New Hampshire, z rachunkami oczekującymi w kilku innych stanach, terapeuci rekreacyjni muszą zdobyć czteroletnie wykształcenie wyższe, odbyć 560-godzinny staż i zdać krajowy egzamin certyfikacyjny. Od momentu powstania w 1984 roku American Therapeutic Recreation Association – największa krajowa organizacja członkowska dla terapeutów rekreacyjnych – rozrosła się z 60 do ponad 2200 praktykujących.

Vincent Bonadies praktykuje terapię rekreacyjną od prawie 38 lat i obecnie zasiada w zarządzie ATRA. Zastanawiając się nad swoją karierą, przypomniał sobie jednego ze swoich pierwszych pacjentów, młodego mężczyznę, który miał wypadek na motocyklu, przez co został prawie całkowicie sparaliżowany. Mężczyzna spędzał wiele godzin dziennie siedząc w łóżku, mając niewiele, by przełamać monotonię. „Miał zdolność poruszania głową i uwielbiał malować” — mówi Bonadies. Więc Bonadies pomógł pacjentowi nauczyć się trzymać pędzel w ustach.

18 views